Zakryję tym moje błędy z przeszłości (dziękuję Maybelline)
Korektor.
Albo do papieru, albo do twarzy.
Z racji tematyki bloga skupię się na tym 2.
Maybelline Instant Anti Age Eraser.
Korektor głównie pod oczy.
Gama kolorystyczna? Na tyle bogata, że znalazłam coś dla siebie, a jestem blada jak trup.
Opakowanie specyficzne, ta gąbeczka ni mnie ziębi, ni grzeje.
Korektor kryje nieźle, wygląda świetnie, bardzo naturalnie. Wtapia się w skórę jak złoto, dzielnie trzyma się cały dzień.
Zdecydowanie polecam, ale kupujcie w internecie, bo 47 zł to za dużo.
Za dużo.
Albo do papieru, albo do twarzy.
Z racji tematyki bloga skupię się na tym 2.
Maybelline Instant Anti Age Eraser.
Korektor głównie pod oczy.
Gama kolorystyczna? Na tyle bogata, że znalazłam coś dla siebie, a jestem blada jak trup.
Opakowanie specyficzne, ta gąbeczka ni mnie ziębi, ni grzeje.
Korektor kryje nieźle, wygląda świetnie, bardzo naturalnie. Wtapia się w skórę jak złoto, dzielnie trzyma się cały dzień.
Zdecydowanie polecam, ale kupujcie w internecie, bo 47 zł to za dużo.
Za dużo.
Komentarze
Prześlij komentarz