Matowy tusz (nie do rzęs!) z Maybelline

Przyszedł czas, żebym powiedziała więcej o pomadkach, konkretnie moich ulubionych - Maybelline SUPERSTAY Matte Ink.

Pomadki, które trzymają się ust jak oszalałe, nie sposób się ich pozbyć, chyba że czymś bardzo, ale to bardzo tłustym.

Osobiście jestem posiadaczką 6 kolorów:
- 10 Dreamer
- 20 Pioneer
- 40 Believer
- 75 Fighter
- 80 Ruler
- 90 Huntress

Kolor 10 to jasny, nieco cukierkowy róż, będzie pasował jasnym karnacjom, na innych może wyglądać nieestetycznie.
Kolor 20 to piękna, głęboka czerwień z niebieskim podtonem, nie widziałam osoby, na której nie wyglądałaby zjawiskowo.
Kolor 40 to dość ciepły, idealny na jesień fiolet. Bardzo dzienna pomadka.
Kolor 75 to ciepły brąz, o umiarkowanym stopniu ciemności. Również przyjemna w okresie jesiennym.
Kolor 80 to neutralna, brudna czerwień, zarazem mająca w sobie coś nieco różowego. Bardzo trudny do zdefiniowania kolor, ale przez to niepowtarzalny i oryginalny.
Kolor 90 to po prostu szara szminka. Neutralna, niezbyt ciemna, ale bardzo ciekawa. Nadaje makijażowi bardziej artystyczny charakter.


Kolor 80 Ruler na ustach


Kolor 20 Pioneer na ustach

Szminki te są z d e c y d o w a n i e godne polecenia, a na pewno ceny 35 zł.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zakryję tym moje błędy z przeszłości (dziękuję Maybelline)

Grunt to błysk razem z SENSIQUE

Krótko i szybko o szybkim rozwiązaniu na świecidła