A po zmyciu czas na Aveeno

Pielęgnacji jeszcze nie było, więc będzie.

Mam skórę atopową, więc szukam rzeczy, które nawilżają moją nieszczęsną skórę jak najbardziej mogą.
Stąd w moich rękach krem do skóry suchej i bardzo suchej (bo o ten do atopowej ciężko w Polsce).

Opakowanie to butla 300ml z pompką, wszyscy mówią, że wygląda jak mydło, ja jednak nie mam takiego skojarzenia.
Sam krem jest bardzo treściwy, mógłby się wydać tłusty, jednak szybko się wchłania i nie zostawia tłusto-lepkiej warstwy.
Skóra jest nawilżona, uczucie swędzenia obecne przy zmianach atopowych jest zniwelowane.
Skład kremu jest dobry, nie jest on perfumowany, nie zawiera parafiny, można go używać do całęgo ciała.

Dostępność jest jednak bardzo kiepska.
W Polsce jedynie na allegro, można też sprowadzać z UK.

Jeżeli jednak ma się problemy ze skórą, polecam rzucić Cetaphil w kąt i zainteresować się Aveeno.
Cena: max. 60zł.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zakryję tym moje błędy z przeszłości (dziękuję Maybelline)

Grunt to błysk razem z SENSIQUE

Krótko i szybko o szybkim rozwiązaniu na świecidła